Info

a long journey through time and space

K – Przeżyliśmy to już kilkakrotnie, odrobiliśmy zaległe lekcje ale i tak na samym końcu, jak zawsze,  dostałem dwóję. Jak co roku, czas przed samym wylotem skurczył się z prędkością światła. Gdy wyjeżdżasz na urlop nie stanowi to problemu ale gdy nie wiesz kiedy wrócisz albo przynajmniej nie masz takiego planu, wszystko zaczyna się komplikować.

Wyjeżdżaliśmy do Mongolii, prawie spóźniliśmy się na pociąg do Moskwy,  Ratter – przyjaciel, jeszcze po naszym wyjeździe wyprowadzał nas z mieszkania. Rok temu nie zdążyliśmy przygotować imprezy przywitalnej, nie mówiąc już o pożegnalnej.

W tym roku, udało mi się skończyć studia, odwiedziliśmy przyjaciół prawie w każdym zakątku Europy, spotkałem się z najcudowniejszą 88 letnią Basią na świecie, byliśmy z N na Becvie a nawet zorganizowaliśmy imprezę pożegnalną… spóźniłem się tylko godzinę.

Spędziliśmy kolejne piękne lato w Europie, pełne przyjaciół, podróży i rodziny.  Z listy rzeczy do zrobienia mogę odhaczyć prawie wszystko, najważniejszy jest ITF, w końcu jestem wolny. Opava to były piękne czasy, na nic bym ich nie zamienił.. Trzeba iść dalej.

PS: dziękuję za wsparcie…

PS 1: Podobno dzisiaj był tajfun.. jak zawsze przespałem burzę.

PS 2: psycholog w szkole zdiagnozował : “miesza szyk zdania”.

|

K- We have experienced it before- all homework done but at the end, as always, I got a bad grade. Like every year, the time before we left had shrinked extremely fast. When you are going on holidays it’s not an issue but when you don’t know when will you be back or you have no plans, everything gets complicated.

When we were starting the journey, we almost missed the train to Moscow. Ratter- a friend, was moving us out after we left. A year ago we did not make it to the welcoming party, not even talking about the leaving party.

This year, I managed to graduate, we visited friends all over Europe, I met up with the loveliest 88-year-old aunt Basia, we visited Becva and organised a good-bye party…I was late only an hour.

We spent another amazing summer in Europe, full of friends, travelling and family. From the ‘things to do’ list I did almost everything- graduation being the most important, finally I am free. Opava was a wonderful experience, I would have never exchanged it for anything. Time to move on..

PS: thanks for the support

PS 1: Apparently there was a typhoon today..as always I have slept through the storm.

_

 

 

wa_WA_01

 

 

 

wa_WA_02

 

wa_WA_03

 

wa_WA_04

 

wa_WA_05

 

Advertisements

Comments

No comments yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Basic HTML is allowed. Your email address will not be published.

Subscribe to this comment feed via RSS