Info

a long journey through time and space

Posts tagged One man one woman and the wooden leg

K – Kasjer na lotnisku w Dubaju pytał się czy Polska to wyspa; powiedziałem mu, że tak tropikalna..

..wakacje.. wróciliśmy do “domu”.. Katowic, Warszawy.. Amsterdamu.. Polski.. Europy.. jesteśmy do sierpnia..

 

K – Cashier at Dubai airport asked me if Poland is an island; I told him that yes of course..

..holidays.. we are back “home”.. Katowice, Warszawa.. Amsterdam.. Poland.. Europe.. we are till August..

 

PH-1

 

 

N- Polska pełna jest niespodzianek. Na samej północy odnaleźliśmy nie tylko puszcze, jeziora, bagna oraz żubry ale również największą ilość psów zaprzęgowych. W hermetycznym środowisku zwanym Republiką Ściborską mieszka jedna rodzina (Tata ‘Biegnący Wilk’, Mama plus dwójka dzieciaków rodem z horrorów Kinga) oferując odwiedzającym nie tylko dokładny opis 40 znajdujących się tam psów ale również wizytę w mikro wiosce indiańskiej oraz eskimoskiej (home made). Jest granica, jest wiza oraz lista nakazów i zakazów a wszystko to niedaleko granicy z Litwą, gdzie również zawitaliśmy. Nocne przejażdzki rowerowe oraz oficjalne pole namiotowe na betonowym parkingu to tylko parę z atrakcji w Kownie.

N- Poland is full of surprises. In the far north we have found not only forests, lakes, swamps and bisons but also the biggest amount of sledge dogs. In a very hermetic environment called Sciborska Republic lives only one family ( Dad ‘Running Wolf’, Mom plus two kids looking like they have been taken out from a King’s novel) offering not only a long description of each of the 40 dogs but also a visit in a little home made Indian and Eskimo villages. There is a proper border, visa – all of this very close to the border with Lithuania, where we have also been. Night bike rides and an official camping site on the concrete floor is just couple of attractions that awaits you in Kovno.

WWW_01

_

WWW_02

_

WWW_03

_

TWO PL TRIP

_

WWW_06

WWW_07

_

WWW_08

_

WWW_09 copy

K – Moja pamięć jest jak płyta winylowa, miesięczna podróż w busie + niezmienny zestaw muzyki  = http://www.youtube.com/watch?v=UvJH09IM40M

K- My memory is like a vinyl, monthly T3 trip + unchangeable music set = http://www.youtube.com/watch?v=UvJH09IM40M

_

YYY_01

YYY_02

_

YYY_03

_

YYY_04a

YYY_05

YYY_06

YYY_07

YYY_08b

YYY_09

K – mam rodzinę, która mieszka w górach, którą rzadko widuję ale zawsze gdy tutaj wracam czyje się jakby czas nie istniał. Czuje się jak w domu, pomimo tego że w naszych żyłach płynie inna krew.

K- I have a family that lives in the mountains, that I visit not very often but everytime I do I feel like the time has stopped. I feel like at home, even though we have different blood in our veins.

_

K – Przejechaliśmy z Mazur na Suwalszczyznę, brniemy dalej w dzicz, trzymamy się bezdroży, obozujemy w lasach, rozgrzewamy się przy ogniskach i zastanawiamy się czy granice są w stanie nas powstrzymać. Dzisiaj jezioro Hańcza, kraina tysiąca nurków i przejrzystej wody..

K – We have traveled from Masuria to Suwalszczyzna, going deeper into the wilderness, keeping offroad, camping in the woods, warming up by the fire and wondering if borders are going to stop us. Today Hancza lake, the land of divers and clear water…

_

N- żadna muzyka nie dociera do mojej świadomości tak intensywnie jak reggae – wpadam przy niej w istny trans z którego ciężko się przebudzić. Wiem, że na K działa ona podobnie dlatego tym bardziej uwielbiam gdy nasze ciała splatają się podczas tej muzyki. Ostróda to 3 dni pląsów, pozytywnej energii i miłości.

N- no music has such a strong effect on my mind in the same way as reggae- it feels like im falling into some kind of trance and i can’t wake up. I know that K feels the same way, that’s why I love when our bodies are conjoint in dancing. Ostroda festival is a 3 days long dancing, positive energy and loving.

_

K – Alan pożyczył podejście do życia, samochód i szczęście.
WyRuszamy w podróż po Polsce, pierwszy przystanek Ostróda. Skok na głęboką wodę.

K – Alan has borrowed us his style of life, transport and happiness.We are going on the road trip around Poland, first stop- Ostroda. Jump into the deep water.

_

n

_

k

_

[[   SOUNDTRACK:    http://www.youtube.com/watch?v=jEC3VFMAFgY    ]]

K – Zawsze bałem się że coś stracę.

Całe życie wierzyłem, że mi się to nie przytrafi, zawsze wstając z siedzenia w metrze oglądałem się czy oby nic nie zostawiłem, zaklinałem rzeczywistość, bałem się że coś zgubię.

Niedawno pojechałem do Amsterdamu z moim przyjacielem, do innego przyjaciela. Pierwszy rusza eksplorować, drugi wyrusza w podróż życiową. Pierwszy znika do Indonezji, z miłości ze zmęczenia, z ciekawości z pasji… Drugi zmienia galaktykę, spodziewa się dziecka.

Już jakiś czas temu zgubiłem moją mamę a w Amsterdamie zgubiłem moją ulubioną czapkę.

Teraz już się nie boję.

K – I was always afraid that I was going to lose something.

All my life I believed that it was not going to happen to me, I was always looking around me in case I left something behind.

Recently I went to Amsterdam with my friend to another friend. First one is going on the exploration trip, another one is going on the life trip. First one is going to Indonesia- out of love, being tired, out of passion…Another one is changing the galaxy, he is about to have a child.

Some time ago I lost my mother and in Amsterdam I lost my favourite hat.

I am not scared anymore.

_

AMS LUKAS_01

_

AMS LUKAS_02

_

AMS LUKAS_03

_

AMS LUKAS_04 copy

_

AMS LUKAS_05

_

AMS LUKAS_06

_

AMS LUKAS_07

_

AMS LUKAS_08

_

K – Chciałbym się najeść na zapas. Czas w Polsce chciałbym wykorzystać w stu procentach. Gdy Krystian “sąsiad” zaproponował wyjazd na deskę nad morze  nie zastanawiałem  się długo, nie przepakowałem torby, wrzuciłem ją do samochodu, kierunek Hel.

Męski wyjazd, Kris, mój brat, ja i tylko jeden cel wypływać się.

Nie ważne jest czy lubię to miejsce, co o nim sądzę, czy mam pieniądze, nie ważne gdzie będę mieszkał, ważne jest tylko to że będę robił to co kocham.

K- I want to use the time in Poland as much as I can. When Krystian ‘neighbour’ asked if I wanted to go to the seacoast I did not think for long- I did not even repack – destination Hel.

Mans trip, Kris, my brother, myself and one purpose only- to windsurf.

I does not matter if I like the place or what I think about it, if I have money or where do I stay – the only thing important is doing what I love.

_

HELL_01

_

HELL_02

_

HELL_03

_

HELL_04

_

HELL_05

_

HELL_06

_

HELL_07

_

HELL_08

_

HELL_09

_

HELL_10

_

HELL_11

_

HELL_12

_

HELL_13

_

HELL_14

_

HELL_15

_

HELL_16

_

K – Dwa tygodnie temu N wyruszyła w kierunku Bułgarii, ja zaś do Holandii.

Podróżowanie po Europie jest zupełnie inne, wszystko wydaje się bardziej znane, łatwiejsze.  Mniej jest zabawy w poszukiwaniu transportu, miejsca do spania, wszystko podane jest na tacy, zawsze gdzieś ktoś ze znajomych mieszka, zawsze są to miejsca w których już byłem.

Mniej jest rzeczy, które zaskakują, podróż na ogół ogranicza się do przemieszczenia z jednego dużego miasta do drugiego, ze stolicy do stolicy, pewnie z lenistwa, bo łatwiej, szybciej, wygodniej,  a przecież cala esencja każdego kraju jest zupełnie gdzie indziej.

Dwa tygodnie w drodze, z przyjacielem, dwa tygodnie pełne wrażeń, amsterdamskie grillowanie w parkach z Lukaszem i Sheryl, ezoteryczny carpooling, który nigdy się nie zjawił, Berlin i najlepszy falafel u smutnej pani, na samym końcu windsurfing na Helu z bratem i Krisem oraz nocleg w biurze podatkowym w Gdyni.

W szufladzie leży tona nie zeskanowanych klisz, Niedźwiedź jeszcze nie wróciła, gdy to wszystko pozbieramy na pewno wrzucimy w znanym tylko sobie chaosie.

K- Two weeks ago N went to Bulgaria and I to Holland.Travelling around Europe is completely different, everything seems familiar, easier. There is less fun in searching for a transport, places to stay, everything is there ready, waiting for you- a friend living somewhere, places I have visited before. There is less places that surprises you, travelling is usually restricted to getting from one big city to another- probably out of laziness because it is easier, faster, more convenient…and that’s not the point.

Two weeks on the road, with a friend, two weeks full of adventures- grilling in Amsterdam with Lukas and Sheryl, esoteric carpooling that never arrived, Berlin and the best falafel at a sad woman’s place and finally windurfing in Hel with brother and Kris and sleeping over in tax office in Gdynia.

In drawer lying tons of unscanned films, N is not back yet- when we gather it all together we will post it up in our own chaotic time.

_