Info

a long journey through time and space

Posts tagged China

Choose another tag?

Advertisements

Już od ponad miesiąca N! jest w podróży, ja zostałem na straży w Shanghaju. Thomas Hudson z “Wysp na Golfsztronie” powiedział że są dwa sposoby na poradzenie sobie w trudnych sytuacjach, albo należy dużo pić albo pogrążyć się w pracy.

Nie chce być ckliwy.. ale brakuje mi N!

Moja straż zakończyła się wczoraj..

|

Since more than a month N! is travelling and I have my watch in Shanghai. Thomas Hudson from “Islands in the Stream ” used to say that there are two ways to solve a hard situation: hard work or a hard drinking.

I don’t want to be mawkish but I miss her a lot..

My watch ended yesterday..

_

 

 

JESHen001

 

JESHen002

 

 

 

 

JESHen003

 

 

JESHen004

 

 

JESHen005

 

 

JESHen006

 

 

JESHen007

 

 

JESHen008

 

 

JESHen009

 

 

 

 

 

 

JESHen010

 

 

JESHen011

 

 

JESHen012

 

 

JESHen013

 

 

JESHen014

 

 

JESHen015

 

 

JESHen016

 

 

JESHen017

 

 

JESHen018

 

 

JESHen019

 

 

JESHen020

 

K – Było Hangzhou a teraz Chongqing.. ponownie zadaniowo.. pracowo..

To ponure miasto położone na wzgórzach u zbiegu dwóch rzek Jialing i Yangtze.
Wong Kar-Wai podobno uwielbia je za deszczowo mglistą aurę.. muszę przyznać że mnie też urzekło..

|

K – first I went to Hangzhou and now to Chongqing.. mostly for work..

This is a dull city on a hills, crossing two rivers Jialing and Yangtze.

Wong Kar-Wai loves it because of it’s moisty and foggy aura.. I liked it loo..

_

iks_01

iks_02

iks_03

iks_04

iks_05

iks_06

iks_07

 

 

K – dwie godziny od Szanghaju życie zwalnia, rytm wykonywanych czynności zmniejsza się.. wydaje się że ludzie tutaj nie spieszą się.. Hanzhou

|

K – two hours from Shanghai life slows down, rhytm is lower.. people do not rush.. Hangzhou

_

 

HANGZHOU_1

 

HANGZHOU_2

 

HANGZHOU_3

 

HANGZHOU_4

 

 

HANGZHOU_5

 

 

HANGZHOU_6

K – najlepszy prezent urodzinowy to taki który jest niematerialny, jest jak grawer na powierzchni twojej pamięci, gdzie pozostanie nieskończenie długo.  Dzięki N! po raz kolejny znalazłem się w chmurach, lewitowałem. Dziękuję!

 

U1

 

U

Tutejsi lubią ósemkę.. czwórka to śmierć i nieszczęście..

 

…nasi nie lubią trzynastki.. ja ją uwielbiam..

 

…w życiu towarzyszyły mi różne cyfry..

 

…najczęściej siódemka..
7 miesięcy chińskich ( w Chinach)..  siódmy na liście w podstawówce….

 

… siódmy w liceum… zawsze gdzieś w środku..

 

…nigdy najlepszy… nigdy najgorszy.. przeciętny..

Kimi Raikkonen jeździ z numerem

 

siedem..

 

…tutaj jest najlepszy… tam niekoniecznie.. przeciętny..

 

…Valtteri Bottas  w grand prix Szanghaju był siódmy, na bolidzie widnieje 77..

 

 

…siedemset to rekord zanieczyszczenia.. tutaj..

 

…było siedem plag ostatecznych..

Kimi jedzie do Kanady..  my jedziemy na wakacje.. do “domu”…

 

PS uwielbiam zapach smaru.. dzisiaj rozkręcałem rowery..

 

PS 2 Translation soon..

 

Apokalipsa, tutaj i teraz. Budząc się pierwsze co robię to wyglądam przez okno. Sprawdzam czy budynki po drugiej stronie rzeki są wyraźne, czy niebo jest niebieskie, może dzisiaj znowu będzie miało kolor kawy z mlekiem.

Jadąc metrem.. dziwne uczucie, jestem w masce, fantazjuję.. chyba tylko nieliczni są uprzywilejowani,tylko nieliczni wiedzą o zagrożeniu, wiedzą że powietrze jest skażone. Nie da się oddychać, duszę się powietrzem z własnych płuc, nie może się ono wydostać przez niewielkich rozmiarów materiał zasłaniający moje usta.. czuć smród palonego plastiku..wszędzie..zapach tlącej się gumy.

Prawie codzienność.

|

Apocalypse now. The first thing im doing in the morning is to look out of the window checking if the buildings opposite are visable, if the sky is blue- maybe again today it will have the coffee with milk colour.

Going by subway- strange feeling, im wearing a mask, fantasising..only small group of people know about the danger, toxic air. I cant breathe, the air is not coming out properly through the small holes in my mask…i can smell burning plastic, surrounded by a smell of burning tyres.

Almost a normal day.
_

SH APOCALYPSE NOW_01

SH APOCALYPSE NOW_02

SH APOCALYPSE NOW_03

SH APOCALYPSE NOW_04

SH APOCALYPSE NOW_05

SH APOCALYPSE NOW_06

SH APOCALYPSE NOW_07 (1)

SH APOCALYPSE NOW_08

SH APOCALYPSE NOW_09

SH APOCALYPSE NOW_10

SH APOCALYPSE NOW_11

SH APOCALYPSE NOW_12

K – Ktoś tutaj narzucił niesamowite tempo.Shanghai dostrzegł, iż światowa metropolia nie może się obyć bez kultury. Bez kultury na wysokim poziomie, stąd też organizowanych jest dużo imprez mających przyciągnąć wzrok opinii publicznej.

Chęci a wykonanie (jak to ktoś kiedyś powiedział mi w korporacji)  to nie to samo.

Właśnie odbywa sie West Bund 2013 Biennale of Architecture & Contemporary Art. Część wystaw miała odbyć się w specjalnie wybudowanych na tą okazję nowych muzeach. Niestety nie wszystko da sie wybudować w trzy miesiące.

Po oficjalnym otwarciu Biennale, główna hala wystawiennicza wykorzystywana jest także do innych celów.Gdy w ostatnim tygodniu dotarliśmy na wystawę okazało się że nie możemy jej zwiedzić. Akurat dzisiaj odbywa się loteria, w której można wygrać samochód a boksy gdzie wystawiali się uczestnicy  wykorzystywane są jako garderoby dla obsługi technicznej. Aby cokolwiek zobaczyć musieliśmy przedzierać się przez drzemiących pracowników obsługi.Niesamowite jest to, że po drugiej stronie rzeki są tysiące metrów kwadratowych opuszczonych budynków po EXPO 2010, które można by wykorzystać, ktoś o nich zapomniał.

|

_

_
SH WBBoACA_1
SH WBBoACA_2
SH WBBoACA_3
SH WBBoACA_4
SH WBBoACA_5
SH WBBoACA_6

K – Kunming i Dali to dwa ostatnie przystanki w Chinach, była nadzieja że są bardziej dziewicze niż wszystkie inne miejsca w Chinach, była nadzieja że nie są kolejnymi parkami rozrywki.. była.

Kunming to miasto tranzytowe, wszyscy się tutaj zatrzymują, hostele pełne ludzi, trudno przedłużyć nocleg nawet o jedną noc. Stąd jest idealna sieć połączeń z południowymi krańcami CHRL oraz innymi krajami południowej Azji. Architektura jak zawsze, sielanka wielkomiejskich drapaczy chmur połączona z krajobrazem jak po konflikcie zbrojnym. Do tego olbrzymie jezioro, zanieczyszczone w takim stopniu że nie chce w nim nic żyć.

Dali to Disneyland pod Paryżem. Miasto podzielone na pół.. typowo.. pierwsza cześć to drapacze chmur, druga stare miasto, raj dla wielbicieli pamiątek dupereli, wschodnich kawiarni i pseudo galerii.

My staraliśmy się uciec od tego wszystkiego.

_

KUN_01

_

KUN_02

_

KUNMING DWA1

_

KUNMING DWA

_

KUNMING DWA2

_

KUNMING DWA3_

KUN_11

K- Już za chwilę na dobre znikamy z Szanghaju, ostatnie przygotowania przed dalszą podróżą. Nie jestem zestresowany, nie ma ciśnienia takiego jak przed wyjazdem z Polski. Wszystko jakoś powoli się układa, a czasami robi się samo.

Czas strasznie przyspieszył, jeszcze nie wrzuciliśmy wszystkich zdjęć z Tokyo ale niebawem się pojawią.

W piątek byliśmy w Wuxi, jak na tutejsze warunki niewielkim sześciomilionowym mieście w okolicach Szanghaju. Mieście które śmiało może konkurować w kategorii posągów z Rio, mongolskim Czyngis-chanem a nawet ze Świebodzinem. W porównaniu jednak z polskim Jezusem, który został postawiony na specjalnie usypanej górce, otoczonej chwiejącym się parkanem z siatki w sąsiedztwie sklepu dyskontowego, Buddha z Wuxi to majstersztyk, Disneyland dla wierzących.

Po przekroczeniu bramy wejściowej, jak nie masz ochoty chodzić, czeka już na Ciebie mini bus który zawiezie Cię do wszystkich atrakcji, parków, restauracji, Świątyni, Pagody no i oczywiście do 700 tonowego Buddhy.

Codziennie o czwartej po południu odbywa się pokaz przy fontannie „Dziewięciu tańczących smoków“. Na trzydziesto metrowym cokole umieszczony jest kwiat lotosu, po rozpoczęciu pokazu jego płatki się rozchylają i widzom ukazuje się Buddha. Aby każdy mógł go zobaczyć obraca się on wokół własnej osi.

Po całym dniu jak już nie będziesz miał siły, zawsze możesz przenocować w Buddha hotelu. Brakuje jedynie kolejki górskiej z wagonikami w kształcie świętego, gdzie siedziało by sie w jego brzuchu.

We are leaving Shanghai in couple of days, making last preparations before hitting the road. I’m not stressing out, there is no pressure like before when we were leaving Poland. Everything is under control, we are slowly getting ready to go.

Time is speeding up, we have not uploaded all the photos from Tokyo yet but they will soon be here.

On Friday we decided to go to Wuxi, small city compared to others in China- only 6 million people living here.  Wuxi can easily compete with other cities in the world like Rio or Swiebodzin as far as the ‚statues‘ category is concerned.

Compared to Jesus statue in Poland, which is situated on the hill surrounded by wired fence next to a cheap shop, Buddha statue in Wuxi is an amazing piece of artwork, a Disneyland for believers.

As soon as you enter the ‚Buddha park‘ and can’t be bothered to walk around, a minibus is waiting to take you to all the attractions, parks, restaurants, temples, Pagodas and of course – 700 ton Buddha.

Everyday at 4 pm there is a ‚Nine dancing dragons‘ fountain display. At the top of the fountain is situated a massive lotus flower and when the display is on, you can see the lotus petals opening to reveal a Buddha statue inside.

After a whole day, if you are tired after seeing all these attractions, you are welcome to stay at the Buddha hotel, situated next to the park. All is missing is a cable car in a shape of a Buddha where you can sit inside his belly

_

wuxi_01

_

wuxi_02

_

wuxi_03

_

wuxi_04

_

K – Przez rok korzystałem wyłącznie z prysznica, prawie przez rok nie widziałem morza. Tydzień poza Szanghajem, cholernie dużo pracy ale cały ten wysiłek przyćmiły dwie od dawna zapomniane rzeczy!

W Mongolii przez dwa miesiące prałem w rzece. Jednego dnia w Qingdao w hotelu zniknęło moje pranie, drugiego pojawiło się w skórzanym pudełku.

Bez wątpienia jestem człowiekiem z lasu.

K- for a year I have used only a shower, for almost a year I have not seen the sea. A week away from Shanghai, loads of work but two things have made up for it!

In Mongolia for over two months I washed clothes in the river. One day in a hotel in Qingdao, all my dirty clothes dissapeared – next day I received them in a  fancy leather box.

I am a wild man.

_

Q1

_

Q2

_

Q3

_

Q4

_

Q6

_

Q5

_

Q7

Szczęście! Radość! Miłość! – jestem ich pełna! Nie ma nic piękniejszego niż świadomość, że najbliższe nam osoby decydują się przejechać pół kuli ziemskiej tylko po to aby zobaczyć nas przez krótką chwilę. Choć krótka, dała nam olbrzymią dawkę energii (+whisky/kiełbas)! Ciesze się i niesamowicie doceniam, że mam takich Rodziców.

Happiness! Joy! Love! – i’m full of them! There is nothing more beautiful than knowing that people who we care about the most decide to travel half of the world just to see us for couple of days. Even though it was only two days, it gave us a huge portion of energy (+whisky/sausages – Poles love them) I’m so glad and I really appreciate I have such an amazing parents.

IMG_9189

N- Zawsze twierdziłam i uparcie twierdzić będę, że w życiu trzeba próbować wszystkiego. Nowe doświadczenia- te dobre, złe czy te które z pozoru wydają się być zupełnie nieciekawe – kształtują nas, dają nową energię oraz inspirację i wypełniają głowę wspomnieniami. Im więcej rzeczy próbujemy, tym łatwiej jest nam się odnaleźć w nowej sytuacji, miejscu, pośród ludzi którzy wydają się nam być zupełnie z innej bajki.

Ja, tym właśnie sposobem, znalazłam się tutaj w towarzystwie nauczycieli języka angielskiego. Co prawda jedynie weekendowo, ale nie zmienia to faktu, że niezwykle przerażającą/nową/wykańczającą/zabawną rzeczą jest dla mnie obcowanie z małymi chińskimi istotami.

N- I have always thought that a person should try everything in his life. New experiences – good, bad or the ones that seem to be uninteresting at first – broaden our horizon, give us new energy and inspiration and fill our heads with memories. The more things we try, the easier it is to find ourselves in a new situation, place, among people who seem to be from a completely different planet.

This is how i have ended up as teacher here, in Shanghai. Fair enough it’s only on weekends, but it does not change the fact that it is an extremely scary/new/tiring/funny experience to spend time among Chinese kids.

2

3

5

4

6

N- Zima bez śniegu to zima bez sensu. Święta w Chinach – bez rodziny, pierogów, barszczu, ryby, śledzika i śniegu tymbardziej wydawały się być smutną perspektywą, więc postanowiliśmy choć jeden z tych sześciu elementów spełnić. Uciekliśmy na daleką północ Chin, do lodowego miasta.

N- Winter without snow is winter without sense. Christmas time in China – without family, pierogi, borsht, herring (all the traditional Polish Christmas delights) and snow sounded like a sad perspective, so we decided to focus on achieving even one of the above elements. We escaped to the far north of China, to ice city.

H_1

_

H_2b

_

H_3

_

_

H_4

_

_

H_5

_

_H_6

_

_

H_7

_

_

H_8a

_

_

H_9

_

_

H_10

K – Ostatnio dręczyła mnie myśl że wszystko zbytnio się poukładało, stało się przewidywalne. Nabrałem nowych nawyków, zastałem się, w pewnym sensie przyzwyczaiłem się do Shanghai’u. Zburzyliśmy wszystko, przeprowadziliśmy się do nowego miejsca a na Święta polecieliśmy zobaczyć śnieg na dalekiej północy.

Zaległy Shanghai, druga połowa grudnia.

K- Recently I have been having thoughts that everything got too predictable and organised. I have new habits, got stuck, in a sense I got used to Shanghai. We changed it all – we moved to a new apartment and for Christmas we went to far north to see the snow.

Shanghai, second half of December.

_

01

_

02

03

04

N- Szanghaj to potężna metropolia biznesowa. Ciężko znaleźć w niej typowe elementy chińskiej kultury, tradycji. Masowo są tu wyburzane stare budynki, ludzie biedni spychani są na obrzeża miasta – najbardziej liczą się w Szanghaju pieniądze, status społeczny. Zupełnie przypadkowo odkryłam miejsce które ukazało mi prawdziwe oblicze chińskiego podejścia do życia oraz do siebie samych. Czas jakby zatrzymał się tu w miejscu.

N- Shanghai is a big business metropolis. It’s difficult to find here typical elements of Chinese culture, tradition. Old buildings are being demolished, poor people are sent away to the outskirts of the city – there are two most important things in Shanghai – money and a social status. By a coincidence I have discovered a place that showed me a true face of a Chinese approach to life and to themselves. It seemed like the time has stopped here.

N!JEST_01

N!JEST_02

N!JEST_03

N!JEST_04

N!JEST_05

N!JEST_06

N!JEST_07 N!JEST_08

N!JEST_09

N!JEST_10

N!JEST_11

N!JEST_12

K – sączący się, zacinający a nawet “padający” od dołu. Mżawka, nawałnica a później oberwanie chmury, od dwóch dni doświadczyłem je wszystkie. Po prostu nie chce się wychodzić z domu, serial i parę nowych zdjęć.

Jedyne z czym mi się to wszystko kojarzy to Blade Runner.

K- In the last two days I have experienced all sorts of types of rainfall – drizzle, blizzard, cloudburst. I don’t feel like leaving the house – tv series and couple of new photos.

It all reminds me of Blade Runner.

.

Image

.

Image

.

Image

.

Image

.

Image

.

Image

.

Image

.

Image

.

Image

.

Image

.

N- Szanghaj to jednak dłuższy stop. Ciężko się do niego przekonać – niby duży a właściwie to największy pod względem ilości mieszkańców w Chinach więc teoretycznie dużo do zwiedzania/poznawania/odkrywania no ale… to miasto wydarzeniowo/artystycznie śpi i to głębokim snem. Czas je obudzić.

N- Shanghai is a longer stop. It’s difficult to get used to it – it’s big or even the biggest as far as the amount of people in China is concerned so theoretically there should be loads to see/do/discover but…this city eventwise and artwise sleeps and it is a deep sleep. It’s time to wake it up.

N- Znaleźliśmy się ostatnio w doborowym blogowym towarzystwie. W skrócie: Roy, ‘uliczny fotograf’ złapał nas przypadkiem na mieście. Na jego blogu pojawiło się nasze urocze rowerowe zdjęcie które 19 reblogowań później pojawiło się również tutaj. Nie wiem czym zasłużyliśmy sobie na ten zaszczyt..

N- We have recently found ourselves among a very fine company. In short: Roy, a ‘street photographer’ cought us by accident in town. On his blog, soon appeared our lovely photowhich 19 rebloggings later appeared here also. I don’t know why we deserved this honour..

Image

Image

K – Wiele osób ma swoją ścianę.. nazwijmy ją ścianą inspiracji.. my też mamy! Główną jej cechą jest to że zwracamy na nią uwagę trzy razy: jak ją wieszamy, gdy ktoś nas odwiedza, jak ją zdejmujemy.

Jutro jest gayoween, nie wiem za co się przebrać.

Nie mam książki.. nudzi mi się, więc dla zabicia czasu przerysowuję.. czekam na nią.

Image

/chaos/

A story to good to pass up. When an irresponsible visitor to Wuhan Zoo fed a rare 3-month-old Francois’ langur (monkey)- the first to be born at the park in 10 years- a peanut, senior breeder Zhang Bangsheng sprang into action. Using warm water to clean the animal’s bottom, he then began to lick it, not stopping for over an hour, until the little monkey defecated the offending food item. ‘It could have been life threatening’ explained Zhang.

Image

K – Nie ma nic za darmo, w szczególności w Chinach. Jeżeli jesteś we wschodniej ich części i poszukujesz zielonych dziewiczych krajobrazów.. zapomnij.. nie ma ich zbyt wielu. Nam się udało, niewielka wioska Guoliangcun. Co prawda okazała się płatną atrakcją turystyczną.

K- Nothing comes for free, especially in China. If you are in the East part of China and looking for a green getaway, forget it…there are not many of them here. We were lucky, we foung a small village called Guoliangcun. Unfortunately, we had to pay to get in.

Image

Image

Image

N- w Chinach każdy może mieć swoje 5 minut sławy. Jak? Wystarczy być białym. Gwarantowane: niezliczona ilość dzieci sadzanych na kolanach, olbrzymia ilość wieloosobowych rodzin zatrzymujących rozmaite pojazdy tylko po to aby uwiecznić europejskie twarze na zdjęciu (z każdym członkiem rodziny z osobna)…. oraz nieodparta pokusa pobierania opłaty za wyżej wymienione. Ale bycie ‘białym celebrytą’ w Chinach – bezcenne.

N- In China, everyone can have their five minutes of fame. How? You have to be White. Guaranteed: unlimited amount of children put on your laps, many families stopping by just to take a photo with a White foreigner (with each member of the big family)…and temptation to charge them a little for the above. But being a ‘White celebrity’ in China – priceless.

K – Całe życie spędziłem w wielkim mieście a teraz nie jestem w stanie się do niego przekonać. Chyba jest coś w środku, we mnie, coś pierwotnego co ciągnie mnie na pustkowie. W Mongolii do życia wystarczały nam trzy rzeczy, woda, nóż i zapałki, to była podstawa.. resztę zawsze można było jakoś zorganizować. W Szanghaju jest zupełnie inaczej, nie mogę się odnaleźć. Najchętniej nie wychodziłbym z domu, jeżeli już to tylko po zmroku, gdy wszyscy znikają z ulic.

Niedawno wróciliśmy z kosza..

K- I have spent my whole life in a big city and now I find it difficult to adjust. I think there is something in me, something that drives me to a more primitive life in the wilderness. In Mongolia all we needed was water, knife and matches..everything else we could get somehow. In Shanghai it’s completely different, I feel so confused. I don’t want to leave the house – only after the sunset, when all the crowd dissapears from the streets.

We just come back from the basketball court…